16.08.2018

Życie w cieniu cudzej śmierci

Spotkanie z Mikołajem Grynbergiem

Spotkanie z Mikołajem Grynbergiem przyciągnęło wielu miłośników literatury non-fiction oraz turystów, którzy z własnej woli (i często prosto z plaży) przyszli posłuchać tej niełatwej rozmowy. Jak zauważyła Magdalena Kiciński – prowadząca spotkanie – atmosfera książek Mikołaja Grynberga bynajmniej nie korespondowała z tym, co mogliśmy zobaczyć 16 sierpnia za oknem Sopoteki. Literaturę Grynberga wyróżnia bowiem problem wykluczenia i nienawiści wobec mniejszości, który, pomimo ujęcia historycznego, powraca i znów rośnie w siłę.

Mikołaj Grynberg jest nominowany do tegorocznej Nagrody Literackiej „Nike” za zbiór opowiadań Rejwach, jednak spotkanie w Sopotece było głównie rozmową o literaturze faktu i eseistyce. Książki Grynberga to przede wszystkim zapisy z rozmów z Innymi i próba skoncentrowania się na wyrażeniu emocji rozmówców. Nieustannie powracającym tematem spotkania była emigracja – przede wszystkim Żydów, wygnanych z kraju, jak i tych, którzy podjęli decyzję o wyjeździe samodzielnie.

Pomimo że Mikołaj Grynberg jest z wykształcenia psychologiem, a zawodowo zajmuje się fotografią, to na samym początku spotkania podkreślił, że jest przede wszystkim pisarzem. Magdalena Kicińska skupiła rozmowę wokół praktyk pisarskich oraz wątków biograficznych. Spotkanie dotyczyło głównie dwóch książek Grynberga – Oskarżam Auschwitz (Wydawnictwo Czarne 2014) oraz Księgi Wyjścia (Wydawnictwo Czarne 2018). Pierwsza książka jest zbiorem dwudziestu kilku rozmów z Żydami, którzy, w większości, zostali wychowani przez ocalałych z Holokaustu. Natomiast Księga Wyjścia to zapis rozmów z tymi, którzy po fali antysemityzmu wyjechali z Polski w trakcie Marca 1968.

Na sopockim spotkaniu Mikołaj Grynberg opowiedział o wydarzeniach marcowych w dużej mierze przez pryzmat losów własnej rodziny, która postanowiła pozostać w kraju. Autor podkreślił, że wygnani z ojczyzny już nigdy nie czują się w niej dobrze. To między innymi stosunek rodaków do emigrantów (fala nienawiści, nagonki, szykany) wpływają na podjęcie decyzji o pozostaniu za granicą pomimo zakończenia sporu. Magdalena Kicińska podsumowała działalność Grynberga jako „życie w cieniu cudzej śmierci”, do czego warto dodać „życie w cudzym, ale i we własnym poniżeniu”. „Wszyscy ze sobą źle rozmawiamy” – powiedział pisarz, co łatwo zauważyć m.in. w mediach czy w dyskusjach rządzących. Podczas spotkania poruszono sprawę apelu przeciwko zmianom w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej, pod którym podpisało się blisko stu pisarzy, artystów i naukowców, a wśród nich Mikołaj Grynberg. Autor przyznał, że do dziś spotyka się z falą nienawiści spowodowaną podpisem pod apelem.

„Każdą książkę pisałem z innego powodu” – przyznał Grynberg i stwierdził, że jego wczesna książka – Ocaleni z XX wieku – wynikła z naiwnego przekonania, że jeżeli będziemy pisali i powtarzali to, co wydarzyło się w czasie wojny, to ona się już nigdy nie powtórzy. Motywacją do napisania Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne była natomiast frustracja, którą odczuwał pisarz, słysząc, że powinno się przestać wracać pamięcią do wojny, bo wszystko, co mogliśmy o niej powiedzieć, już powiedzieliśmy. Mikołaj Grynberg na pytanie czy wierzy w historie opowiadane przez swoich rozmówców odpowiedział, że ma świadomość tego, że z biegiem lat nazwiska, miejsca mogą się zacierać w pamięci, ale emocje, które towarzyszą pewnym ważnym wydarzeniom w naszym życiu, zostają z nami na zawsze. To właśnie tych emocji autor Księgi Wyjścia szuka u swoich rozmówcach i próbuje je przełożyć na język literacki.

Mikołaj Grynberg podczas spotkania w Sopotece wielokrotnie podkreślał, że jedynym kluczem do tego, by móc ze sobą dobrze rozmawiać jest empatia. Jednocześnie podkreślił, że jednym z nauczycieli etyki jest Kościół, który współcześnie ma kilka oblicz, ale jedno z nich uczy pokory i sztuki słuchania innych. Jednak tego typu instytucji i sposobów opowiadania o współczuciu i etyce jest zdecydowanie za mało. Mikołaj Grynberg swój sposób odnalazł w rozmowach z innymi ludźmi, a w przyszłości zapowiedział zwrot w kierunku fikcji.

Więcej o Mikołaju Grynbergu przeczytacie w pierwszym numerze gazety festiwalowej „Literacka”.

Aleksandra Suchecka 

Powiązane wydarzenia

16/08/2018 18:00

H/HISTORIA